poniedziałek, 5 grudnia 2011

Hallo, to holo! :)

Niedawno poszczęściło mi się i wygrałam holo - niespodziankę na blogu Pierniczkowej  :) (nawiasem mówiąc zachęcam do czytania jej bloga, bo seria postów eBayowych Pierniczkowej to coś, na co zawsze niecierpliwie czekam). W przesyłce znalazłam trzy lakiery Eveline Holografic Shine i próbki, z których jabłuszko już wykorzystałam bo znam je i bardzo lubię, a reszta czeka na swoją kolej.






Poczekałam z recenzją parę dni, żeby móc napisać, jak sprawują się moi nowi koledzy. To pierwsze holo z jakimi miałam do czynienia ale z pewnością nie ostatnie. Mam wielką ochotę na zakup większej ilości lakierów z tej konkretnie serii, bo mają, jak się okazuje, same plusy. Buteleczki są niewielkie (4,5ml), więc nie ma obaw, że kolor zdąży się nam znudzić, zanim się skończy. Pędzelek jest stosunkowo twardy. Wcześniej byłam przyzwyczajona do takich, które mocniej dociśnięte rozpłaszczają się niemal na cały paznokieć. W tym przypadku to się nie udaje, ale łatwo można się przyzwyczaić do aplikacji, bo pędzelek jest precyzyjny, a lakier ma fajną konsystencję. Jest stosunkowo rzadki, dzięki czemu nie zostawia smug tylko "rozpływa się" po paznokciach, ale jednocześnie nie zalewa skórek. Krycie przy dwóch warstwach jest bardzo dobre, białe końce paznokci nie prześwitują przy żadnym świetle ani oglądane pod różnymi kątami. Lakier ze zdjęcia ma numer 413 i to chyba będzie mój faworyt spośród całej trójki - uwielbiam fiolety, a ten jest świetny. W cieniu stonowany, jak nie do końca dojrzała węgierka, a w świetle mieni się różem, złotem i drobinkami innych kolorów. Na bazie  końcówki starły się odrobinę po dwóch dniach ale prawie tego nie widać. Same zobaczcie, na zdjęciu jest właśnie lakier dwudniowy. Pierwszy odprysk pojawił się po czterech dniach ale to ewidentnie moja wina - jak się nie umie odklejać końcówki taśmy klejącej po dwudziestej próbie to trzeba stanowczo dać sobie spokój, a nie skubać bez końca ;)

18 komentarzy:

  1. bardzo podoba mi sie efekt :) mam chęć na niego

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo bardzo ładny efekt. Nie ma to jak wygrać w rozdaniu, co? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam ochotę na te lakiery, muszę w końcu je zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. racja, Niecierpku :D lubię to uczucie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No no, gratuluję wygranej :)
    Lakiery bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo bardzo ładnie wyglądają :D

    OdpowiedzUsuń
  7. sliczne lakierki:) mnie tez wzieło teraz na takie holo, brokaty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam te lakierki, są przecudne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze nie mam żadnego holo i ubolewam nad tym ;( faktycznie ten odcień wygląda na najciekawszy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Holo są baaardzo fajne :)
    Gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. gratuluje :)

    Chyba sobie dopisze do listy zachcianek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też muszę w końcu napisać recenzję tych lakierów - bo jestem drugą wygraną w rozdaniu u Pierniczkowej ;)
    U Ciebie prezentują się ślicznie - ciekawe jak będą u mnie wyglądać...

    OdpowiedzUsuń