niedziela, 13 listopada 2011

Luksusowy olejek do masażu, rozmaryn i lawenda

Jakiś czas temu opisywałam kremy i pomadkę spółki Produkty Naturalne, a dzisiaj przyszła kolej na ostatni produkt tej firmy, który miałam okazję przetestować. Mowa o luksusowym olejku do masażu rozmarynowo - lawendowym. 
Nie przepadam za olejkami ze względu na zawartość parafiny bo nigdy nie mam pewności, jak moja skóra na nią zareaguje, zwłaszcza, jeśli jest na pierwszym miejscu w składzie, tak jak tutaj. Z zadowoleniem jednak stwierdzam, że ten kosmetyk nie robi mi krzywdy :) Zawiera także składniki bardzo przyjazne skórze, takie jak olej winogronowy i wiesiołkowy, witamina E i wymienione w nazwie olejki z lawendy i rozmarynu.
Zamknięcie butelki to taki typowy kapsel, który teoretycznie powinno się dać otworzyć jednym kciukiem, ale w praktyce często trzeba użyć obu rąk. Moim zdaniem to duża zaleta opakowania, bo nie musimy się martwić, jeśli butelka przewróci się w łazience czy sypialni - nic nie ma prawa się wylać, bo sama na pewno się nie otworzy.
Zapach jest stuprocentowo naturalny, nie ma w nim ani śladu chemii. Co dziwne, czasami bardziej wyczuwam rozmaryn, czasami lawendę. Przypuszczam, że może to zależeć od temperatury w pokoju, a tym samym od temperatury kosmetyku.
Olejek wchłania się bardzo powoli i to również uważam za jego zaletę, nie jest to bowiem produkt nawilżający ani pielęgnacyjny, tylko specjalistyczny, przeznaczony do masażu. Dzięki temu niewielka ilość olejku zastosowana na początku wystarcza spokojnie na 15 - 20 minut masażu. Miałam okazję być stroną zarówno masowaną, jak i masującą i jestem bardzo zadowolona, że mimo moich początkowych oporów i nieufności do olejków, ten produkt przekonał mnie, że nie ma się czego bać :) W ofercie są także inne zapachy i być może skuszę się kiedyś na wypróbowanie innego, ale nieprędko, bo ten produkt jest wyjątkowo wydajny i po kilku zastosowaniach nadal mam prawie pełną butelkę.

14 komentarzy:

  1. a czy jest to zapach delikatny czy raczej intensywny i długo utrzymujący się na skórze?

    OdpowiedzUsuń
  2. powiedziałabym, że średnio intensywny - w czasie masażu czuć go dobrze, ale z godzinę "po" już go nie wyczuwam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym się nie zdecydowała na coś z parafiną na pierwszym miejscu w składzie, bo ona niestety do najlepszych dla naszego organizmu nie należy... Za to mam kostkę do masażu z Lusha którą sobie z moim mężczyzną bardzo chwalimy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomimo tej parafiny brzmi ciekawie. U mnie póki co lezy nieużywany na półce. Czas to zmienić! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie bardzo fajnie odpręża skoro jest w nim lawenda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka jest pojemność tego olejku? Na zdjęciu wygląda na mały pojemnik. Szkoda, że jego jedynym przeznaczeniem jest masaż, podczas gdy można by ulepszyć jego skład i mógłby posiadać również właściwości pielęgnacyjne. Szczerze mówiąc wolę kosmetyki, które są uniwersalne. Miałam okazję próbować olejek do ciała i masażu the secret soap store, który ma dodatkowo właściwości antycellulitowe. Olejek o którym piszesz nie robi nic poza tym, że jest śliski.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mam go teraz przy sobie ale sprawdzę później - myślę, ze to jakies 250 - 300 ml. Co do właściwości pielęgnacycjnych - to pewnie nie tak, że w ogóle ich nie ma, chociazby ze względu na obecność oleju z winogron i wiesiołka w składzie ale fakt, przydaloby się skład nieco zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny produkt :)

    Bzel, zajrzyj od czasu do czasu na inne blogi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. zaglądam codziennie i staram się komentowac, ale córa ma aktualnie fazę przylepności i czasem przylepia się w złym momencie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. rany jaki głupol ze mnie :D dzięki serdeczne Aga :D

    OdpowiedzUsuń
  11. mialam nail teka troche temu i ich stan sie poprawil, ale skonczyl mi sie i jakos nie moge zabrac sie do nowego zakupu :(
    jak nie kupie nail teka to sprobuje ta odzywke eveline co dziewczyny zachwalaja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudownie:D kocham olejki do masażu i powiem żę to zaleta że długo się nie u3muje.. moim zdaniem taki olejek powinien być wyczuwalny w czasie masażu a potem powinien zniknąć:D

    OdpowiedzUsuń