czwartek, 20 października 2011

Water Marble 2

Nie mogłam się oprzeć, zmyłam wczorajszy wzorek i pobawiłam się lakierami od nowa. Siedzi mi w głowie tyle kombinacji kolorystycznych, że pewnie będzie ich więcej. Jak zacznę Was zamęczać, to krzyczcie ;) Nałożyłam warstwę bazy i utrwalacza 2 w 1 Sally Hansen, złoty podkład, gradient w złocie i czerwieni nakładany pacynką do cieni, a na koniec czarny i biały lakier metodą water marble. Wszystkie lakiery, których użyłam to Constance Carroll i tak będzie jeszcze dłuuuuugo, bo mam ich sporo do zużycia :) Kolory nieco przekłamane (lakier ok, tylko dłonie wyszły bardziej różowe), bo jak wychodzę z domu jest jeszcze ciemno, a jak wracam  to jest już ciemno (fuj) i z konieczności robię zdjęcia przy sztucznym świetle.

11 komentarzy:

  1. Prześlicznie, też bym chciała tak umieć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki :)
    zoila, na pewno umiesz, tylko jeszcze o tym nie wiesz :) ja mam dwie lewe ręce do malowania, ale to serio jest bardzo łatwa metoda - polecam filmiki "water marble" na youtube

    OdpowiedzUsuń
  3. nie no coś pięknego,ja też chce tak;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie wyszło.. Ja jeszcze water marble nie próbowałam ale cały czas się czaję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super:) ja próbowałam tej metody ale nic sensownego mi nie wychodziło, pewnie coś robiłam źle

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawde fajnie wychodzą Ci te wzorki :):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejuuuuu, rewelacja!!! Próbowałam kiedyś tej metody, ale kiepsko, bardzo kiepsko mi szło. Nijak tych maziajów nie mogłam zrobić w rozlanych lakierach :o A te Twoje jak z bajki... Idealne!

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczny ten wzorek, mimo że normalnie, prawdę mówiąc, nie cierpię wzorków na paznokciach. No ale ten jest klasa, naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie Ci to wyszło! Ja się przymierzam do tej metody, ale chyba jestem zbyt leniwa... i to taka brudna metoda, że ciągle to odkładam ;)

    OdpowiedzUsuń